czwartek, 2 lutego 2012

tyle słońca w całym mieście

Na brak słońca ostatnio nie możemy narzekać. To chyba jedyny plus wyżu znad Rosji. Słonecznie, ale ciągle zimno. Na szczęście w domu, pod kocem całkiem ciepło i miło :) J. śpi, a jak ulegam pokusie zakopania się pod kocem. Jednym okiem zerkam na domo, drugim buszuję po zrobionych dzisiaj w domu zdjęciach. Zaczynam fotografować J, jak próbuje chodzić przy meblach, jak się wspina, uśmiecha i złości. Potem kieruję obiektyw na słońce. Pochowałam już widoczne na zdjęciach czerwone, trochę świąteczne akcenty. Czas na nowe (wiosnę?...), choć tym razem Świstak z Pensylwanii przepowiedział jeszcze 6 tygodni zimy. Zerkam na termometr za oknem i niestety przyznaję mu rację...





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz